Sklep, który nigdy nie dotyka sprzedawanego towaru, brzmi jak model bez komplikacji – zamówienie od klienta trafia bezpośrednio do dostawcy, a przedsiębiorca zarabia na różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży. Podatkowo jednak dropshipping bywa jednym z trudniejszych modeli do prawidłowego rozliczenia, bo od jednej decyzji na starcie – czy sprzedajesz towar we własnym imieniu, czy tylko pośredniczysz w transakcji – zależy niemal cała reszta rozliczeń: podstawa opodatkowania, sposób liczenia limitu zwolnienia z VAT i obowiązki wobec zagranicznych dostawców.
Dwa modele, dwie zupełnie różne logiki rozliczeń
Pierwsza decyzja, jaką musi podjąć każdy prowadzący sklep w modelu dropshipping, dotyczy tego, czy działa jako sprzedawca towaru we własnym imieniu, czy wyłącznie jako pośrednik kojarzący klienta z dostawcą. W pierwszym przypadku podstawą opodatkowania jest cała wartość sprzedaży – tak jakby towar rzeczywiście przeszedł przez magazyn sklepu, mimo że fizycznie trafił bezpośrednio od dostawcy do klienta. W modelu pośrednictwa opodatkowaniu podlega wyłącznie prowizja lub marża pobierana za skojarzenie transakcji, a nie pełna wartość towaru. Różnica ta ma znaczenie nie tylko dla podatku dochodowego, ale też dla sposobu liczenia limitu zwolnienia podmiotowego z VAT – w modelu własnej sprzedaży do limitu wlicza się całą wartość obrotu, w modelu pośrednictwa zasadniczo tylko wartość prowizji, pod warunkiem że model jest odpowiednio udokumentowany umową i sposobem prowadzenia sprzedaży.
Limit zwolnienia z VAT po zmianach obowiązujących od 2026 roku
Od 1 stycznia 2026 roku limit zwolnienia podmiotowego z VAT wzrósł do 240 000 zł rocznie, co dla wielu sklepów działających w modelu dropshipping oznacza więcej przestrzeni na rozwój bez konieczności rejestracji jako czynny podatnik VAT. Warto jednak pamiętać, że przekroczenie limitu w trakcie roku oznacza utratę zwolnienia od momentu, w którym doszło do przekroczenia – nie ma tu komfortu dokończenia miesiąca na starych zasadach. Dla sklepów rozpoczynających działalność w trakcie roku limit ustala się proporcjonalnie do liczby dni prowadzenia firmy, co często bywa pomijane przy szybkim planowaniu pierwszych miesięcy sprzedaży, a prowadzi do niespodziewanego przekroczenia progu wcześniej, niż zakładano.
Sprzedaż do klientów w Unii Europejskiej i próg 10 000 euro
Gdy sklep sprzedaje towary konsumentom w innych krajach Unii Europejskiej, w grę wchodzi próg 10 000 euro łącznej sprzedaży transgranicznej rocznie. Do jego przekroczenia VAT od sprzedaży zagranicznej można rozliczać w Polsce, według krajowych stawek. Po przekroczeniu progu pojawia się obowiązek rozliczania VAT według stawek obowiązujących w kraju każdego klienta, co w praktyce najwygodniej realizować przez procedurę VAT OSS – jedną, zbiorczą deklarację obejmującą sprzedaż do wszystkich państw UE, zamiast rejestracji do VAT osobno w każdym kraju odbiorcy. Rejestracja do OSS nie jest obowiązkowa, ale bez niej przedsiębiorca musiałby rejestrować się do VAT lokalnie w każdym państwie, w którym ma klientów powyżej progu – co w praktyce czyni OSS rozwiązaniem, z którego korzysta zdecydowana większość rosnących sklepów.
Import towarów spoza Unii i procedura IOSS
Osobną kategorią jest sytuacja, w której towar trafia do klienta bezpośrednio od dostawcy spoza Unii Europejskiej, najczęściej z Chin. Dla przesyłek o wartości do 150 euro dostępna jest procedura IOSS, czyli Import One Stop Shop, pozwalająca pobrać VAT od klienta już w momencie zakupu i rozliczyć go zbiorczo w comiesięcznej deklaracji, zamiast przerzucać formalności celne na kupującego przy odbiorze paczki. Warto podkreślić, że obowiązek rejestracji do IOSS zależy od tego, kto formalnie dokonuje importu – jeśli sklep działa wyłącznie jako pośrednik, a importerem pozostaje klient indywidualny, obowiązek rejestracji do IOSS może nie powstawać po stronie sklepu, co ponownie sprowadza sprawę do właściwego zakwalifikowania modelu biznesowego od samego początku.
Dokumentacja jako fundament bezpiecznego rozliczenia
Niezależnie od wybranego modelu, urząd skarbowy ma pełną możliwość weryfikacji rozliczeń dropshippingu na podstawie danych z platform marketplace, operatorów płatności i rachunków bankowych, więc prowadzenie sprzedaży bez odpowiedniej dokumentacji modelu biznesowego – umów z dostawcami, regulaminów sklepu jasno określających rolę sprzedawcy – jest jednym z najczęstszych źródeł sporów podczas kontroli. Dokumentacja powinna jednoznacznie wskazywać, czy sklep działa jako sprzedawca, czy pośrednik, ponieważ sama praktyka operacyjna – brak magazynu, wysyłka bezpośrednio od dostawcy – nie przesądza sama w sobie o kwalifikacji podatkowej modelu, jeśli nie idzie za nią spójna dokumentacja.
Jak Care Tax wspiera sklepy działające w modelu dropshipping
Care Tax od lat obsługuje przedsiębiorców prowadzących sprzedaż internetową, w tym sklepy działające w modelu dropshipping, gdzie prawidłowe określenie roli sprzedawcy na starcie współpracy pozwala uniknąć kosztownych korekt rozliczeń w przyszłości. Zespół biura pomaga ustalić, który model – sprzedaż własna czy pośrednictwo – lepiej odpowiada rzeczywistemu sposobowi prowadzenia biznesu, doradza przy rejestracji do procedur VAT OSS i IOSS oraz na bieżąco monitoruje limity zwolnienia z VAT, żeby żaden próg nie został przekroczony niepostrzeżenie. Dla sklepów rozwijających sprzedaż na rynki zagraniczne Care Tax oferuje też wsparcie w zakresie rozliczeń międzynarodowych, obejmujące zarówno kwestie podatku dochodowego, jak i VAT w relacjach z dostawcami spoza Polski.
Masz pytania lub chcesz omówić swoją sytuację? Skontaktuj się z nami -> https://caretax.pl/kontakt/
Chcesz być na bieżąco? Zaobserwuj nas na Facebooku -> https://www.facebook.com/caretaxbiuro